Kropla, która drąży kamień

    Kropla, która drąży kamień

    14.07.2026Pastor Bartłomiej Szymon Kurylas2 min czytania

    Świat kocha przełomy, ale Bóg bardzo często kocha proces. O tysiącach małych wierności, które po latach łamią to, co wydawało się niezniszczalne.

    Kilka dni temu oglądałem niezwykły eksperyment.

    Na kamień przez długi czas spadała kropla wody.

    Na początku nie działo się absolutnie nic.

    Jedna kropla, druga, setna, tysięczna.

    Kamień wyglądał dokładnie tak samo.

    Gdyby ktoś spojrzał na to przez kilka minut, doszedłby do wniosku, że cała ta praca nie ma żadnego sensu.

    Przecież kamień jest twardy, przecież woda jest miękka, przecież nic się nie zmienia.

    Jednak po długim czasie pojawił się ledwie widoczny ślad, potem niewielkie zagłębienie, potem rowek - aż w końcu kamień pękł, po naprawdę długim czasie.

    I pomyślałem sobie, że dokładnie tak wygląda bardzo wiele historii ludzkiego życia, zwłaszcza przełomów w życiu ludzi wierzących.

    Czasem wystarczy jedna chwila

    Prawdą jest, że czasami potrzebujemy jednego wielkiego wydarzenia. Jednego mocnego uderzenia, jednej decyzji, jednej rozmowy, jednego kazania, jednego doświadczenia, które zmienia kierunek całego życia.

    Tak było na przykład z Saulem pod Damaszkiem.

    Tak było z Augustynem, gdy usłyszał słowa „Weź i czytaj".

    Tak było z Marcinem Lutrem, gdy z nową mocą zrozumiał słowa: „Sprawiedliwy z wiary żyć będzie."

    Bóg czasami działa właśnie w taki sposób - jedna chwila i nic już nie jest takie samo.

    Bóg kocha proces

    Mam jednak wrażenie, że znacznie częściej działa inaczej.

    Nie przez jedno spektakularne wydarzenie.

    Lecz przez tysiące małych powtórzeń.

    Przez kolejną modlitwę, kolejny przeczytany rozdział Biblii, kolejne przebaczenie, kolejną rozmowę z dzieckiem, kolejny dzień uczciwie wykonanej pracy, kolejną decyzję, aby nie odpowiadać złem na zło.

    Każde z tych wydarzeń wydaje się niewielkie.

    Tak niewielkie jak pojedyncza kropla wody z eksperymentu, który opisałem.

    Dlatego wielu ludzi rezygnuje - bo nie widzą natychmiastowego efektu.

    Współczesny świat kocha przełomy, tymczasem Bóg bardzo często kocha proces.

    Każdy z nas wie, że człowieka rzadko zmienia jedna decyzja. Znacznie częściej zmieniają go codziennie powtarzane zachowania.

    To one tworzą charakter, sposób myślenia i całe życie.

    Powtarzane zachowania tworzą nawyk, nawyk kształtuje w końcu staje normą, a normy wyznaczają nas charakter.

    To samo widzę w Piśmie Świętym.

    Uczeń Jezusa nie dojrzewa przez jedno nabożeństwo, nie staje się święty po jednej modlitwie, nie poznaje Boga po przeczytaniu jednego rozdziału Biblii, nie naprawia małżeństwa jedną rozmową, nie staje się dobrym rodzicem po jednym wydarzeniu, nie wygrywa ze słabością po jednym zwycięstwie.

    Dojrzewa dzień po dniu.

    Kropla po kropli.

    Modlitwa po modlitwie.

    Decyzja po decyzji.

    Później, po wielu latach, człowiek ogląda się za siebie i odkrywa, że Bóg zrobił w nim coś i z nim coś, co kiedyś wydawało się niemożliwe.

    Nie lekceważ małych rzeczy

    Dlatego nie lekceważ małych rzeczy.

    Nie lekceważ jednego rozdziału Biblii, nie lekceważ jednej modlitwy, nie lekceważ jednego dobrego uczynku, nie lekceważ jednego dnia wierności.

    Być może właśnie ta kropla, która wydaje ci się dzisiaj nic nieznacząca, być może jest kolejną z tysięcy, przez które Bóg kształtuje twoje serce.

    A kiedy przyjdzie właściwy moment…

    Kamień pęknie.

    I wszyscy powiedzą: „Ależ to była nagła zmiana."

    Nie.

    To nie była nagła zmiana.

    To był owoc tysięcy kropli, których nikt wcześniej nie zauważył.

    Pastor Bartłomiej Szymon Kurylas

    Autor:

    Pastor Bartłomiej Szymon Kurylas

    „Niech dobry Bóg błogosławi Ci obficie, byś był błogosławieństwem dla drugiego człowieka."