Czy pastor powinien czytać tylko Biblię?
Biblia jest fundamentem, ale dobra literatura uczy patrzeć na świat oczami drugiego człowieka. O tym, dlaczego warto czytać więcej.
Od czasu do czasu ktoś pyta mnie, czy pastor powinien czytać wyłącznie Biblię i książki teologiczne.
To pytanie zwłaszcza pada, gdy ktoś jest u mnie w domu i widzi półki wypełnione różnymi książkami. Od literatury pięknej czy obyczajowej po dzieła literatury science-fiction i fantasy.
Moja odpowiedź brzmi: nie.
Biblia jest dla mnie absolutnym autorytetem. Żadna książka nie ukształtowała mnie bardziej. Codziennie od wielu lat rozpoczynam dzień od Pisma Świętego i nie wyobrażam sobie, by jakakolwiek inna lektura mogła zająć jego miejsce.
Czytam też sporo książek teologicznych.
Jednocześnie bardzo lubię dobrą literaturę, również szeroko pojętą beletrystykę.
Dlaczego?
Czego uczy dobra powieść
Bo dobra powieść uczy czegoś, czego często nie uczą podręczniki.
Uczy patrzeć na świat oczami drugiego człowieka. To zdolność rozumienia, że drugi człowiek przeżywa świat inaczej niż my. Ma własne motywacje, lęki, marzenia i sposób myślenia.
Co ciekawe, badania pokazują, że czytanie dobrej literatury może rozwijać właśnie tę umiejętność. Czytelnik przez kilkaset stron niejako "mieszka" w głowie bohatera. Zaczyna rozumieć jego decyzje, nawet jeśli się z nimi nie zgadza.
Mam wrażenie, że to niezwykle cenna lekcja również dla chrześcijan.
Jezus nie patrzył na ludzi wyłącznie przez pryzmat ich zachowania.
Widział również ich historię.
Widział Samarytankę i wiedział, dlaczego jej życie wyglądało tak, a nie inaczej, widział Zacheusza i dostrzegał w nim coś więcej niż chciwego celnika, widział Piotra i wiedział, że pod impulsywnością kryje się człowiek, który pewnego dnia odda za Niego życie.
Dobra literatura robi coś podobnego.
Uczy nas, że człowiek jest bardziej złożony, niż wydaje się na pierwszy rzut oka.
Wyobraźnia w służbie prawdy
Jest jeszcze jeden powód - czytam, bo czytanie beletrystyki rozwija wyobraźnię.
Wyobraźnia nie jest przeciwieństwem prawdy, jest narzędziem, które pozwala lepiej opowiadać prawdę.
Nieprzypadkowo Jezus tak często nauczał przez przypowieści.
Tworzył obrazy, historie i bohaterów, dzięki którym ludzie mogli zobaczyć rzeczywistość z nowej perspektywy. Dobra literatura również potrafi otworzyć oczy na rzeczy, których wcześniej nie dostrzegaliśmy.
Najpierw Słowo Boże
Mam jednak jedną zasadę.
Nigdy nie pozwalam, by beletrystyka zastąpiła Biblię. Najpierw Słowo Boże - potem wszystko inne.
To bardzo ważna kolejność, bo powieść może poruszyć moje emocje, może skłonić do refleksji, może rozwinąć wyobraźnię, ale tylko Słowo Boże ma moc przemieniać człowieka od środka.
Dlatego zachęcam do czytania.
Nie tylko tego, z czym się zgadzamy.
Nie tylko tego, co potwierdza nasze poglądy.
Czytajmy książki, które uczą myślenia.
Które poszerzają horyzonty.
Które rozwijają język.
Które pomagają lepiej rozumieć człowieka.
Człowiek, który czyta wyłącznie krótkie wpisy w mediach społecznościowych, z czasem zaczyna myśleć równie krótko, a świat, ludzie i Bóg zasługują na znacznie głębszą refleksję.
Dlatego odłóż dziś telefon choć na pół godziny.
Weź do ręki dobrą książkę.
Może odkryjesz nie tylko ciekawą historię.
Może odkryjesz również coś nowego o sobie.

Autor:
Pastor Bartłomiej Szymon Kurylas
„Niech dobry Bóg błogosławi Ci obficie, byś był błogosławieństwem dla drugiego człowieka."